Wybierz język:

itenfrdeesnlelhumkplptrosv
Styczeń 15 2025

Zamykasz oczy, dajesz się ponieść i BAM: minęło 8 miesięcy Twojego dorosłego życia i nie pamiętasz jak się tu znalazłeś, ale pamiętasz, że pewnego razu była sobie dziewczyna, świeżo po liceum, która marzyła o życiu za granicą jako lokalny mieszkaniec i zrobieniu czegoś dobrego dla świata. Cóż, powiem Ci od razu, że Twoje marzenia nie zawsze spełnią się tak, jakbyś tego chciał, ale na końcu zawsze są Twoimi marzeniami i na koniec będziesz mógł powiedzieć, że je spełniłeś, mimo że chaos, ryzyko i trudności, jakie z tego czerpią.

Przyjrzyjmy się moim doświadczeniom związanym z Europejskim Korpusem Solidarności (ESC) w Palermo na Sycylii.

Kim oni są? Nazywam się Kristiyana, mam 26 lat i pochodzę z pozornie niechaotycznego kraju, jakim jest Bułgaria. Jak trafiłam do świata wolontariatu? Cóż, to dość długa historia. Krótka wersja jest taka, że ​​czekałem z ukończeniem studiów, a potem musiałem poczekać trochę dłużej, aż pandemia Covid-19 się skończy, abym mógł w końcu zostać wolontariuszemESC.

Dwie dziewczyny uśmiechają się razem, a za nimi góra

O wolontariacie długoterminowym w Korpusie dowiedziałam się sama, ale wszystko zaczęło się od znajomego, który opowiedział mi o projektach krótkoterminowych, gdy miałam zaledwie 17 lat. A więc przenieśmy się myślami do marca 2024. Wiedziałem już, co chcę robić: uczestniczyć w organizowaniu projektów i ewentualnie pracować w biurze w czasach, gdy nie ma bieżących projektów. Poza tym miałem nadzieję, że zrobię to w dużym mieście. I właśnie to zrobiłem!

PersonelAssociazione InformaGiovani

Byłem wolontariuszem dsAssociazione InformaGiovani, gdzie miałem za zadanie pomagać moim kolegom z biura w przygotowaniach do wymian młodzieżowych, obozów wolontariackich, projektów letnich i wielu innych, ale także w razie potrzeby wykonywać DUŻO pracy administracyjnej. Szczerze mówiąc, zadania administracyjne nie były dla mnie ciężarem, ale miałem nadzieję, że będę miał więcej możliwości kierowania grupą lub po prostu możliwość bycia w centrum projektu. Ale ta rola wiąże się z wieloma wyzwaniami, jak zauważyłem na przykładzie moich bardzo zapracowanych kolegów. Kiedy angażujesz się w ułatwianie projektu, wkładasz w to całe swoje wysiłki. Często Twoje życie osobiste jest odkładane na „czekanie”, co więcej, czasami oznacza to także konieczność podróży do miejsc odległych, a czasem odległych i nie zawsze posiadania osobistej przestrzeni i komfortu. I niestety, jako osoba, która ma 26 lat, a nie 19, mogę powiedzieć, że dla mnie był to problem i myślę, że wszyscy wokół mnie to zauważyli.

Grupa młodych ludzi biorących udział w wymianie tworzy plakat  Dziewczyna z kwiatową koroną na głowie, a obok niej chłopiec i dziewczynka

Pomimo tego miałam okazję być liderem małej grupy na obozie wolontariackim i bez wątpienia mogę powiedzieć, że było to najlepsze doświadczenie w całej mojej podróży. ESC w Palermo. Przebywanie wśród młodych, pełnych entuzjazmu i ciężko pracujących ludzi 24 godziny na dobę, 24 dni w tygodniu, którzy rozśmieszają Cię, gdy zmagasz się z przygotowaniami całej szkoły do ​​ponownego otwarcia na nowy rok szkolny, to coś, co poleciłbym wszystkim młodym ludziom. Oczywiście, jak już mówiłem, było to bardzo męczące, ale moim zdaniem nic nie zastąpi tych cennych wspomnień z budowania własnej małej społeczności, robiąc coś dla dobra społeczeństwa.

Dwie dziewczyny żartują razem podczas sprzątania ogrodu Dziewczyna i chłopak wspólnie tworzą plakat

Miałem także okazję przyczynić się do poprawy samopoczucia niektórych wolontariuszy Europejskiego Korpusu Solidarności i otworzyć umysły niektórych Palermitanów, uświadamiając im pozytywne i negatywne doświadczenia życia w Palermo jako obcokrajowcy. Mój osobisty projekt zatytułowany „Ludzka Biblioteka: Ekspaci w Palermo” polegał na wykorzystaniu metody opowiadania historii w edukacji pozaformalnej, w której część wolontariuszy z ESC, które wzięły udział, musiały podzielić się swoimi historiami z częścią społeczności Palermo. Mogę powiedzieć, że był to udany projekt, ponieważ wolontariusze weszli głęboko w swoje życie w Palermo, będąc bezbronnymi, ale swobodnie rozmawiając z innymi, a pod koniec sesji wszyscy poczuli się bardziej oświeceni, wolni i słuchali siebie. Dla mnie ogromną przyjemnością było zobaczyć tyle empatii ze strony ludzi i świadomość, że udało mi się poprawić czyjeś samopoczucie, nawet jeśli było to tylko kilka osób. Zawsze chciałem mieć osobisty projekt, w którym mógłbym stworzyć bezpieczną przestrzeń do dzielenia się i absolutnej otwartości, a to doświadczenie było dla mnie dobrym, nowym początkiem.

Plakat wydarzenia w Żywej Bibliotece Grupa chłopców i dziewcząt podczas Żywej Biblioteki

Mam nadzieję, że zrobiłem coś, aby młodzi ludzie byli bardziej świadomi i ciekawi wolontariatu na CES, ponieważ dla mnie bycie wolontariuszem całkowicie zmieniło moje życie i nie jest to tandetne stwierdzenie. Nigdy nie wiesz, jak bardzo może zmienić się Twoje życie w ciągu zaledwie 8 miesięcy, kogo spotkasz i co spotkasz po drodze.
Mój czas w Palermo był niezwykle trudny, o czym wiedzą wszyscy moi koledzy i przyjaciele, ale to coś, co sprawiło, że znacznie bardziej się rozwinąłem, doceniłem wszystko, co mam i umożliwiło mi kontakt z zupełnie nowym światem ludzi, którzy ryzykują wszystko. coś dla otaczającego ich świata.

Trzy dziewczyny przytulające się do siebie i uśmiechające się razem Dwie dziewczyny uśmiechają się pozowanie Dwie dziewczyny jedzą razem cannoli, siedząc na ławce

Kristiyana Burdeva