Wybierz język:

itenfrdeesnlelhumkplptrosv
Październik 4 2019

Jestem Paulina, 20-letnia studentka z Litwy. Brałam udział w krótkotrwałym wolontariacie w wiosce Isola delle Femmine niedaleko Palermo. Spędziłam tam miesiąc i odbyłam dwa obozy pracy w Rezerwacie Przyrody Isola delle Femmine.
Palmy i ogromne kaktusy na ulicach, czyste, błękitne morze, gorące słońce i zachwycające góry były pierwszymi znakami, że czas tutaj będzie niezapomniany. Od pierwszych dni na Sycylii byłem zachwycony jej krajobrazem. To był mój pierwszy raz w południowej Europie, więc to miejsce było dla mnie wyjątkowe.

 

W dni robocze jeździliśmy do rezerwatu przyrody. Trzeba było przygotować butelki z wodą i popłynąć motorówką na wyspę. Tam sadziliśmy i podlewaliśmy rośliny. W najgorętsze letnie miesiące wyspa wygląda naprawdę biednie, więc nasza praca pomaga im przetrwać. Inną rzeczą jest to, że teren wyspy jest pełen kamieni, co oznacza, że ​​trudno jest zrobić dołki dla roślin, a nawet rośliny nie są łatwe w uprawie.

 

 

 

Po pracy mieliśmy czas wolny, więc staraliśmy się go wykorzystać pożytecznie. Chodziliśmy na plażę, wędrowaliśmy lub zwiedzaliśmy miasto Palermo. Moim zdaniem warto spróbować życia nocnego w Palermo, bo za naszych czasów było fajnie.

Ten wolontariat był dla mnie świetny, ponieważ poprawiłem znajomość języka angielskiego, poznałem grupy wielokulturowe, poznałem różnych ludzi i poszerzyłem swoje horyzonty.
A dla mnie najważniejsze było poczucie wolności. Mówiąc to, mam na myśli, jak łatwo wszystko tam szło, jak ludzie byli zrelaksowani i otwarci na zawieranie przyjaźni. Aby każdy cieszył się życiem, nie martwił się zbytnio i mógł swobodnie być sobą.
W dzisiejszych czasach, w których szybko się wklejamy, często zapomina się o tych rzeczach. Dlatego też wszystkim, którzy potrzebują tego uczucia, pragnę doświadczyć go podczas wolontariatu zagranicznego.
Wielkie dzięki za InformaGiovani personel i inni wolontariusze, którzy sprawili, że moje doświadczenie było wspaniałe i niezapomniane!
Dzięki temu projektowi poprawiłem swoją znajomość języka angielskiego. Mieszkałam z zagranicznymi wolontariuszami, więc cały czas muszę rozmawiać po angielsku. Zauważyłam, że teraz jestem dużo pewniejsza w wyrażaniu się, prowadzeniu dialogów i mówieniu po angielsku. Co więcej, poszerzyłem swoje słownictwo i poprawiłem umiejętność słuchania, dzięki czemu łatwiej i szybciej rozumiem innych.

Paulinie