Jestem Paulina, 20-letnia studentka z Litwy. Brałam udział w krótkotrwałym wolontariacie w wiosce Isola delle Femmine niedaleko Palermo. Spędziłam tam miesiąc i odbyłam dwa obozy pracy w Rezerwacie Przyrody Isola delle Femmine.
Palmy i ogromne kaktusy na ulicach, czyste, błękitne morze, gorące słońce i zachwycające góry były pierwszymi znakami, że czas tutaj będzie niezapomniany. Od pierwszych dni na Sycylii byłem zachwycony jej krajobrazem. To był mój pierwszy raz w południowej Europie, więc to miejsce było dla mnie wyjątkowe.



W dni robocze jeździliśmy do rezerwatu przyrody. Trzeba było przygotować butelki z wodą i popłynąć motorówką na wyspę. Tam sadziliśmy i podlewaliśmy rośliny. W najgorętsze letnie miesiące wyspa wygląda naprawdę biednie, więc nasza praca pomaga im przetrwać. Inną rzeczą jest to, że teren wyspy jest pełen kamieni, co oznacza, że trudno jest zrobić dołki dla roślin, a nawet rośliny nie są łatwe w uprawie.


Po pracy mieliśmy czas wolny, więc staraliśmy się go wykorzystać pożytecznie. Chodziliśmy na plażę, wędrowaliśmy lub zwiedzaliśmy miasto Palermo. Moim zdaniem warto spróbować życia nocnego w Palermo, bo za naszych czasów było fajnie.

Ten wolontariat był dla mnie świetny, ponieważ poprawiłem znajomość języka angielskiego, poznałem grupy wielokulturowe, poznałem różnych ludzi i poszerzyłem swoje horyzonty.
A dla mnie najważniejsze było poczucie wolności. Mówiąc to, mam na myśli, jak łatwo wszystko tam szło, jak ludzie byli zrelaksowani i otwarci na zawieranie przyjaźni. Aby każdy cieszył się życiem, nie martwił się zbytnio i mógł swobodnie być sobą.
W dzisiejszych czasach, w których szybko się wklejamy, często zapomina się o tych rzeczach. Dlatego też wszystkim, którzy potrzebują tego uczucia, pragnę doświadczyć go podczas wolontariatu zagranicznego.
Wielkie dzięki za InformaGiovani personel i inni wolontariusze, którzy sprawili, że moje doświadczenie było wspaniałe i niezapomniane!
Dzięki temu projektowi poprawiłem swoją znajomość języka angielskiego. Mieszkałam z zagranicznymi wolontariuszami, więc cały czas muszę rozmawiać po angielsku. Zauważyłam, że teraz jestem dużo pewniejsza w wyrażaniu się, prowadzeniu dialogów i mówieniu po angielsku. Co więcej, poszerzyłem swoje słownictwo i poprawiłem umiejętność słuchania, dzięki czemu łatwiej i szybciej rozumiem innych.
Paulinie