Wybierz język:

itenfrdeesnlelhumkplptrosv
Sierpień 20 2024

Cześć, jestem Aurora, mam 25 lat i pochodzę z Sycylii. Po pięciu intensywnych latach studiów i dwóch doświadczeniach z Erasmusa, kiedy skończyłem studia, poczułem potrzebę zatrzymania się na chwilę i zastanowienia się, zrozumienia, czy moje aspiracje są dla mnie właściwą drogą.

Zdecydowałem się zostać wolontariuszem w Baena, małym wiejskim miasteczku w sercu Andaluzji. Ten region poznałam już rok wcześniej dzięki jednemu z moich Erasmusów w Kordobie i od razu się w nim zakochałam.

Wolontariuszka Aurora z grupą dzieci trzymających flagę EuropyWspółpracowałem z ADEGUA, niezwykłym stowarzyszeniem, które jest jednocześnie ośrodkiem Europe Direct. Baena to miejsce, gdzie turyści są rzadkością i gdzie wszyscy są ze sobą w jakiś sposób powiązani. Tutaj ja i pozostali wolontariusze z pewnością nie pozostaliśmy niezauważeni, ale właśnie z tego powodu wydawało mi się to idealnym miejscem na „robienie Europy”.

Moja praca jako wolontariuszki skupiała się na wartościach europejskich i sposobach ich promowania. Razem z trzema pozostałymi wolontariuszami organizowaliśmy warsztaty, gry i zajęcia wykorzystujące metody edukacji pozaformalnej, które następnie przenieśliśmy do szkół. Pracowaliśmy z osobami w każdym wieku, od przedszkolaków, przez licealistów, aż po osoby starsze, dostosowując zajęcia do kontekstu, w jakim się znaleźliśmy.

Mimo że Baena jest mała, każda szkoła, do której uczęszczaliśmy, miała swoją duszę i niepowtarzalny kontekst społeczny. Ze wszystkich jedna szczególnie poruszyła mnie głęboko, nie tylko jako wolontariuszka, ale także na poziomie osobistym. Jest to szkoła położona na najbardziej marginalnym obszarze miasta, w trudnej dzielnicy, w której wiele dzieci widzi przemoc jako jedyne rozwiązanie problemów.

Bawiące się dzieciNie pierwszy raz znalazłam się w podobnej rzeczywistości, ale nigdy nie jest to łatwe, bo w relacjach międzyludzkich nie ma magicznych recept. W kontekście, w którym dzieci dorastają w otoczeniu stereotypów, zwłaszcza płciowych, i gdzie nauka ma niewielką wartość, mówienie o Europie i jej wartościach było prawdziwym wyzwaniem. Naszym celem zawsze było pozostawienie czegoś, choćby małego, poprzez naszą działalność.

Kiedy zdecydowałem się wziąć udział w projekcie Europejskiego Korpusu Solidarności, byłem w punkcie zwrotnym w swoim życiu, zarówno osobistym, jak i zawodowym. Chciałem zrozumieć, czy praca w szkole to naprawdę moja droga i gdy tylko znalazłem odpowiedni dla siebie projekt, bez wahania rzuciłem się w wir pracy. W krótkim czasie złożyłem podanie, odbyłem rozmowę kwalifikacyjną i spakowałem walizki, aby wyjechać.

Kiedy przybyłem do Baena, stanąłem w obliczu morza wątpliwości i lęków. Mimo że nie pochodzę z dużego miasta, życie w tak małym i zamkniętym miejscu nie było łatwe. Nawiązanie przyjaźni czy stworzenie więzi poza wolontariatem było niemal wyzwaniem, ale patrząc wstecz, jestem pewien, że wszystko, co zbudowałem w tym miasteczku otoczonym drzewami oliwnymi, zostanie ze mną na zawsze. Radość przebywania wśród dzieci i młodzieży, uczenia się od nich ich kultury, języka i słodyczy jest czymś bezcennym.

Pamiętam dziecko, które zaraz po tym, jak przedstawiłem się, mówiąc, że pochodzę z wyspy, zapytało mnie, czy mam przyjaciół i czy przyjeżdża tam jedzenie, wyobrażając sobie mnie jako coś w rodzaju Robinsona Crusoe. Dowiedziałam się wiele o sobie, swoich możliwościach, ograniczeniach i nad tym, nad czym muszę jeszcze popracować.

Kolorowanki dla dzieciEuropejski Korpus Solidarności nie jest sposobem na wstrzymanie życia i budowanie czegoś w rodzaju równoległej rzeczywistości. Wręcz przeciwnie, wybranie wolontariatu europejskiego oznacza zaangażowanie się, podjęcie ryzyka, doskonalenie i zrozumienie siebie, budowanie domu i relacji tam, gdzie wcześniej nie było nic. Oznacza to powolne wkraczanie w kulturę i język, których nie znałeś i które teraz czujesz, że są częścią ciebie. Europejski Korpus Solidarności reprezentuje piękno wolności, możliwość wyrwania się z mentalnych, a czasem geograficznych blokad i klatek, które uniemożliwiają nam rozwój i zmianę. Nie chodzi tylko o to, aby mieszkać w innym kraju niż twój (spotkałem osoby, które zgłosiły się na wolontariat w swoim mieście), ale o to, że możesz wybierać spośród szerokiej gamy projektów, wiedząc, że masz zarówno finansowe, jak i osobiste możliwości. wsparcie. W tym sensie ważną rolę odegrała moja organizacja wspierająca, InformaGiovani, która towarzyszyła mi przez te dziewięć miesięcy z zaangażowaniem i profesjonalizmem.

To normalne, że boisz się zmian, tak jak normalny jest strach przed pozostawieniem wszystkiego i odejściem. Prawda jest jednak taka, że ​​zawsze musimy mieć odwagę szukać na swój sposób piękna, którego potrzebujemy, a Europejski Korpus Solidarności jest w tym cennym sojusznikiem.